Jak kopanie kryptowalut wpływa na globalny ekosystem

Nowe technologie, takie jak blockchain, otwierają nowe możliwości. Jednak nic nie przychodzi za darmo…

Technologia blockchain istnieje już od dłuższego czasu. Pierwszy produkt na chronionym kryptograficznie łańcuchu bloków został opisany w 1991 roku przez Stuarta Habera i W. Scotta Stornettę. Jednak dopiero w 2017 r., kiedy wybuchła popularność kryptowalut, stało się jasne, jaka ilość energii jest potrzebna, aby blockchain zadziałał. Technologia rozproszonej bazy danych sama w sobie może być wykorzystywana w różnych obszarach, ale to kryptowaluty, pokazały prawdziwy potencjał blockchain. Bitcoin pojawił się jako pierwsza aplikacja typu blockchain w 2008 roku i nadal pozostaje najdroższą i najbardziej energochłonną walutą naszych czasów.

Oczywiście niektórzy sceptycy twierdzą, że bitcoin to tylko bańka, a jego gospodarka nie jest niczym podparta. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę wszystkie koszty energii, której potrzebujemy, aby zapewnić wydobycie tej waluty, będziemy mieli zupełnie inny obraz. Kopanie kryptowalut należy rozumieć tutaj w szerszym znaczeniu: chodzi tu nie tylko o natychmiastowe wydobycie nowych coinów, ale także o weryfikację wszystkich transakcji w sieci poprzez sprawdzenie starych bloków i utworzenie nowych, czyli operacji, które wszyscy członkowie sieci produkują we wszystkich częściach świata.

W lutym 2017 r. Bloomberg ocenił kraje, w których najbardziej opłaca się prowadzić wydobycie kryptowalut. Wzięto pod uwagę takie ważne czynniki jak koszt energii elektrycznej, możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, dostępność zasobów energii odnawialnej, średnią prędkość Internetu i średnią roczną temperaturę. Według różnych wskaźników, Kanada, Chiny, Szwajcaria i Islandia znalazły się na szczycie listy.

Jednak według doniesień Digiconomist, sieci Bitcoin i Ethereum razem zużywają więcej energii niż kraje takie jak Jordania, Islandia i Syria. Obliczenia te zostały opublikowane 7 lipca 2017 r. Wówczas produkcja Ethereum pochłaniałą 4,69 TWh, podczas gdy produkcja bitcoinów wynosiła 14,54 TWh. Od tego czasu liczby te wzrosły.

Proces obliczeniowy wydobywania kryptowalut jest energochłonny nie tylko ze względu na wydajność, ale także z powodu milionów procesorów na całym świecie, które wymagają chłodzenia. Każda pojedyncza transakcja bitcoinowa wymaga obecnie przetworzenia 80 000 razy więcej energii niż transakcja przeprowadzana za pośrednictwem systemu kart kredytowych Visa, jak oszacowali dziennikarze New York Times.

Nawet twórca kryptowaluty Ethereum Vitalik Buterin wyraził zaniepokojenie wpływem sieci, którą zarządza i rozwija, na klimat Ziemi.

Osobiście byłbym bardzo niezadowolony, gdyby mój główny wkład w rozwój świata zwiększył wartość energii elektrycznej na Cyprze i doprowadził do globalnego ocieplenia” – powiedział dziennikarzom New York Times.

Bitcoin już zużywa 0,15% światowej energii. W rzeczywistości, Sebastian Detman, badacz środowiska na Uniwersytecie w Leiden, zasugerował, że jeśli sieć Bitcoin będzie nadal rozszerzać się z tą prędkością, to do roku 2020 zużyje ponad 14 gigawatów energii elektrycznej, co jest porównywalne z poborem energii całej Danii. Jednak może się to zdarzyć jeszcze szybciej ze względu na dynamiczny wzrost sieci w bloku.

Nawet jeśli zejdziemy z kryptowalutowych niebios  z powrotem na Ziemię i ocenimy ludzkie codzienne potrzeby elektryczności, cały obraz nie stanie się piękniejszy. Według prognoz Stowarzyszenia Informacji Energetycznych, do 2040 r. światowe zapotrzebowanie na energię wzrośnie o 28%. Oznacza to, że będziemy musieli zwiększyć istniejący globalny wolumen produkcji energii elektrycznej o jedną czwartą. Jednak nie jest to najłatwiejsze zadanie. Ponadto według szacunkowych danych Międzynarodowej Agencji Energii w 2017 r. 17% światowej populacji nadal nie ma dostępu do energii elektrycznej.

Głównym powodem do zaniepokojenia jest fakt, że obecnie tylko nieodnawialne zasoby energii są wykorzystywane do kopania kryptowalut. Produkty uboczne zanieczyszczają środowisko gazami cieplarnianymi. Dlatego wszystkie firmy, które aktywnie wdrażają wykorzystanie „zielonej” energii elektrycznej w różnych sferach życia, szukają nowych pomysłów i rozwiązań, aby wydobycie kryptowalut było przyjazne dla środowiska.