Ethereum… Na początku był bitcoin. A potem długo nic. Pierwsze kilka lat funkcjonowania bitcoina w wirtualnej przestrzeni to przede wszystkim propagowanie tej waluty jako środka płatniczego oraz jako doskonałej formy inwestycji. Użytkownicy potrzebowali też czasu, by poznać bitcoina i zmierzyć się z walutami wirtualnymi, które przecież pod wieloma względami odbiegały od tych pieniędzy i środków płatniczych, do jakich byliśmy przyzwyczajeni przez setki lat. Jednak z biegiem czasu pojawiły się osoby, które w świecie kryptowalut chciały zrobić krok więcej.

Historia Ethereum sięga 2013 roku, kiedy to rozpoczęły się prace nad nową platformą, inspirowaną siecią bitcoina, ale jednak niosącą za sobą zupełnie nową jakość i wiele zmian. Platformę Ethereum, która zyskała globalne zainteresowanie stworzył młody programista Vitalik Buterin, który w momencie pisania projektu i tworzenia jego podstaw nie miał nawet 20 lat, a pierwszy kontakt z kryptowalutami miał jeszcze jako nastolatek. Co więcej, zdecydował się od początku działać jawnie, a nie ukrywać się pod pseudonimem czy w jakikolwiek inny sposób schować się w wirtualnej przestrzeni.

Ethereum

Twórcę Ethereum znamy od samego początku

Była to pewna nowość na rynku kryptowalut, zapoczątkowanym przez bitcoina i jego twórcę, o którym do tej pory niewiele wiadomo. Do dziś bowiem nie da się mieć stuprocentowej pewności, kto dokładnie stworzył bitcoina i czy jest to jeden człowiek czy grupa ludzi. Większość ekspertów z rynku kryptowalutowego jest zdania, że bitcoina stworzył Nick Szabo , który już kilka lat przed powstaniem bitcoina stworzył projekt wirtualnej waluty, który mocno się pokrywał z późniejszym White Paper bitcoina. Badacze analizowali nawet oba dokumenty pod względem tekstowym i stwierdzili na podstawie używanego języka, zwrotów i sformułowań, że zostały napisane przez jedną i tę samą osobę.

Nick Szabo nigdy jednak nie potwierdził tych rewelacji, dlatego w przestrzeni publicznej nadal jako twórca bitcoina funkcjonuje enigmatyczny Satoshi Nakamoto. W przypadku Ethereum jego twórca był od początku znany. Co więcej, nigdy nie ukrywał, że nie jest żadnym wizjonerem i w swoim projekcie wiele czerpał z projektu bitcoina.

Vitalik Buterin

Vitalik Buterin jest Kanadyjczykiem rosyjskiego pochodzenia, programistą, przedsiębiorcą oraz autorem wielu książek i publikacji na temat rynku kryptowalut i wirtualnego biznesu. Co ciekawe, mało kto wie, że Buterin jest też odpowiedzialny za Bitcoin Magazine, jeden z najpopularniejszych i najprężniej działających portali dotyczących wirtualnych tokenów oraz technologii blockchain. Pod rządami Buterina Bitcoin Magazine z niewielkiego wydawnictwa wyrósł na czołowe opiniotwórcze pismo w branży. To właśnie w nim pojawiają się zawsze jako pierwsze najważniejsze informacje, które mają wpływ na rozwój branży.

Historia sukcesu Buterina

Vitalik Buterin działa w świecie kryptowalut już od 2011 roku, choć początkowo była to jedynie pasja i zainteresowanie, a nie zamysł, by stworzyć coś równie wielkiego jak bitcoin. Pasję do kryptowalut Buterinowi zaszczepił ojciec, który nieco wcześniej zainteresował się nowo powstałym, wirtualnym rynkiem. Już po pierwszym kontakcie z bitcoinem Vitalik Buterin rzucił swoją dotychczasową pasję, czyli granie w World of Warcraft na rzecz poznania świata kryptowalut. Pod pewnymi względami pozostał jednak w kręgu swoich zainteresowań, gdyż zamienił jedną wirtualną pasję na inną, ale taką, na której mógł już realnie zarabiać.

Historia ta ma jednak także swoje drugie dno. Po wielu latach, jakie Buterin spędził na kreowaniu swojej wirtualnej postaci w świecie gry, był mocno z nią zżyty i załamany, gdy jego postać została pozbawiona wielu funkcjonalności. Wtedy też dotarła do niego myśl, jak bardzo zły musi być odgórnie narzucony, zcentralizowany system, w którym użytkownik nie ma zbyt dużego wpływu praktycznie na nic. Podobnie działa przecież tradycyjny system pieniądza, który jest opanowany przez rząd i banki i w którym nie można mieć pewności, że nasze pieniądze są na sto procent naszą własnością, jeśli trzymamy je na bankowym koncie, czyli de facto u kogoś w kieszeni. Zresztą, nie trzeba daleko szukać. Niewielkie, lokalne kryzysy, jakie miały miejsce na Cyprze czy w Grecji pokazały, że to, co mamy na kontach może bardzo szybko trafić pod skrzydła rządu i państwa. Obywatele tych państw w obliczu kryzysu zostali pozbawieni możliwości korzystania z całości swoich środków. Poszukiwanie zdecentralizowanych możliwości, także w świecie finansów stało się jedną z inspiracji Vitalika Buterina, który chciał stworzyć system, na który każdy użytkownik mógłby mieć realny wpływ.

vitalikbuterin

Idea ojca Vitalika Buterina, którą zaszczepił synowi, okazała się okazją do pracy nad czymś nowym oraz mającym szansę zawojować rynek. Również w 2011 roku Buterin zaczął publikować wiadomości i poradniki, a także redagował teksty na bloga o tematyce bitcoina. Za jeden artykuł otrzymywał około 5 bitcoinów. I na tym zarobił swoje pierwsze duże pieniądze. Na początku 2011 roku 1 BTC był bowiem bardzo słaby, kosztował zaledwie 30 centów. Nikt się nie spodziewał, że w krótkim czasie mocno wystrzeli w górę, a jego właściciele będą mogli zarobić na nim prawdziwe majątki. Pod koniec 2011 roku 1 BTC był już wart 5 dolarów, a później przez lata z miesiąca na miesiąc jego wartość jedynie rosła. Krótko mówiąc, z każdym napisanym artykułem Buterin zarabiał coraz więcej, pomimo że cały czas pracował w ramach jednej stawki.