Twórca Bitcoina ujawni swoją tożsamość? | #GotSatoshi

Wydarzeniem bez precedensu można nazwać fakt, że twórca Bitcoina od dekady nie wyjawił swojej tożsamości. Satoshi Nakamoto- człowiek bądź grupa osób, w erze cyfryzacji i ciągłego technologicznego rozwoju, od 2009 roku pozostaje anonimowy. Jednak w sieci pojawiła się strona, która deklaruje ujawnienie tożsamości twórcy najpopularniejszej kryptowaluty.

Tajemnicza strona o której mowa – gotsatoshi.com – to typowy landing, który ukazuje kilka istotnych kwestii.

Pierwszą z nich jest licznik– odlicza on czas do potencjalnego ujawnienia tożsamości Nakamoto. Druga z nich to formularz e-mail. Każdy kto prześle tam swój adres poczty elektronicznej dostanie odpowiedź zwrotną z linkiem to live’a tego wydarzenia, przewidzianego na 14 maja br.

Ostatnim elementem strony są odnośniki do mediów społecznościowych wydarzenia. Twórca strony stworzył konta na najpopularniejszych portalach pod nazwą Got Satoshi.

Wydaje się jednak, że twórcy strony i całego ruchu #gotsatoshi nie są jedynie jednostką odpowiedzialną za ujawnienie prawdziwego ‚ja’ pomysłodawcy BTC. Z ostatniego tweeta wywnioskować można, że odpowiedzialni za całe zamieszanie w istocie są Satoshi Nakamoto.

Nigdy nie sądziłem, że moja tożsamość wywoła takie zainteresowanie. Czy idea nie może przemawiać sama za siebie? Cytując poetę: „Odważne pomysły są jak ruch szachisty: mogą oznaczać jego porażkę, lecz mogą też rozpocząć zwycięską rozgrywkę”. Ale skoro nalegasz na wiedzę – gotsatoshi.com

Drugą wskazówką, świadczącą o tym, że konto na portalach społecznościowych należy do twórcy BTC świadczy opis użytkownika na Twitter’owym koncie:

Wynalazca, odkrywca, futurysta. #Crytpo entuzjasta i ewangelista #blockchain. Nie Craig Wright. Może znać @officialmcafee. Zdemaskuj mnie jeśli potrafisz. #gotsatoshi

[lokalizajca] nie chciałbyś wiedzieć?

Chwyt marketingowy lub jawne oszustwo

Środowisko krypto w większości wyśmiało owo ‚bezprecedensowe wydarzenie’. Z całej sytuacji można wywnioskować, że za marką #gotsatoshi nie stoi nic pewniego. Ostatnimi czasy nie pojawiły się na jego temat żadne wiarygodne treści, a wszelkie spekulacje są momentalnie ucinane.

Niektórzy zwolennicy kryptowalut wysnuli na ten temat kilka daleko idących pomysłów. Jedni twierdzą, że za całą maskaradą chowają się włodarze CoinDesk. Mieliby oni tym samym promować organizowane przez siebie wydarzenie Consensus.

Inni z kolei twierdzą (i wydaje się to być całkiem trafioną hipotezą), że za marką #gotsatoshi stoi nie kto inny, a właśnie John McAfee. W ostatnich miesiącach bowiem, na swoich kontach społecznościowych, niejednokrotnie zarzekał się, że nieustannie poszukuje on prawdziwego Nakamoto:

Chroniłem tożsamość Satoshi. Nadszedł jednak czas, by wyjaśnić pewne kwestie. Oszuści twierdzą, że są nim. My spędzamy czas i energię na poszukiwanie go. To strata. Każdego dnia będę zawężał możliwe spektrum tożsamości Satoshi do momentu, w którym sam się ujawni. Albo ja go ujawnię.

Wielce prawdopodobnym jest zatem, że cały ruch jest najnowszą sztuczką McAfee na zwrócenie na siebie wzroku tłumu. Jak stanowi opis postaci/grupy na Twitterze, może ona znać twórce oprogramowań antywirusowych osobiście. Przypadek?

A jeśli to prawda?

Istnieje również promil szansy na to, że strona oraz wszystkie konta społecznościowa są prawdą. Być może Satoshi po dekadzie udanego, anonimowego życia postanowił ujawnić swoje prawdziwe oblicze.

Zaburzyłoby to z pewnością wszystko, czego do tej pory nauczyliśmy się o Satoshi. Nie stworzył on BTC dla sławy czy dostatku. Oryginalnie wydobyte Bitcoiny Satoshiego nigdy nie zostały ruszone a sam zainteresowany nigdy, choćby na chwilę, się nie ujawnił.

Zatem dlaczego teraz? Dlaczego miałby ujawnić swoje ‚ja’ Johnowi McAffe? Dlaczego tysiące ekspertów nigdy nie dało rady wyjawić prawdziwej tożsamości Nakamoto? Pytania te pozwalają mocno powątpiewać w istotę ruchu #gotsatoshi.

Ostatecznie jednak pozostaje nam czekać. Być może cały ten ruch to kolejna mistyfikacja McAfee. Być może jednak, twórca najsłynniejszej krypto zmęczył się anonimowością i postanowił po dziesięciu latach się ujawnić. Jedyną opcją, aby się przekonać jest odczekanie do 14 maja, tak jak wskazuje na to czasomierz strony wydarzenia.

brak komentarzy

zostaw odpowiedź