Podano możliwą przyczynę wysokich prowizji transakcji w Ethereum

Dwie nienormalne transakcje Ethereum, w wyniku których nadawca zapłacił 5,2 mln USD prowizji, są powiązane z atakiem hakerskim. Taka jest opinia analityków PeckShield.

10 czerwca nieznana osoba przesłała 0,55 ETH, płacąc prowizję w wysokości 10 668 ETH (około 2,6 miliona USD).

Następnego dnia 350 ETH zostało wysłanych z tego samego adresu z podobną anomalnie wysoką prowizją.

Eksperci PeckShield uważają, że jest to spowodowane wymuszeniem hakera, który uzyskał częściowy dostęp do gorącego portfela giełdy.

Ich zdaniem sekwencja działań wyglądała następująco:

w wyniku ataku phishingowego haker uzyskał dostęp do adresu, ale technologia wielu podpisów nie pozwalała atakującemu na wysyłanie funduszy do swoich portfeli.
Haker odkrył, że może przenieść kryptowaluty na adresy z białej listy giełdy i kontrolować cenę gazu, po prostu „spalając” fundusze platformy.

Haker dokonał dwóch transakcji z nienormalnymi opłatami i zażądał okupu z giełdy, grożąc wydaniem wszystkich dostępnych aktywów.

Według PeckShield w portfelu pozostaje 21 000 ETH (około 5 milionów USD). Analitycy zauważyli, że haker nadal kontroluje uprawnienia serwera do portfela, a giełda nie jest w stanie zapobiec możliwym dalszym stratom.

Kolejna transakcja Ethereum z wyjątkowo wysoką prowizją przyciągnęła w tym tygodniu uwagę użytkowników – adres powiązany z pulą MiningPoolHub zapłacił 2310 ETH (538 tys. USD) za przeniesienie 3221 ETH (751 tys. USD).

Tom Kaysar, dyrektor operacyjny Fundacji Forecast, organizacji stojącej za projektem Augur, powiedział, że stało się to w wyniku bezpośredniego włamania do portfela poola.

Comments (No)

Leave a Reply

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.