Nowy Satoshi: rozczarowanie systemem bankowym, numerologia chaldejska i „mój mentor” Hal Finney

Kolejny kandydat podający się za tajemniczego twórcę Bitcoina Satoshi Nakamoto, opublikował pierwszą z obiecanych trzech części opowieści, w której zamierza ujawnić swoje prawdziwe imię, kraj pochodzenia, wykształcenie i doświadczenie zawodowe.

Rewelacje nowego Satoshiego zostały opublikowane na stronie internetowej Satoshi Nakamoto Renaissance Holdings oraz na stronie kancelarii prawnej Ivy McLemore & Associates.

W pierwszej części publikacji, autor twierdzi, że jest synem bankiera, który pracował dla pakistańskiego United Bank Limited (UBL).

Wg nowego Satoshi’ego, to jego ojciec powiedział mu o Agi Hassan Abedi, który założył UBL w 1959 r., a następnie o innej instytucji finansowej w której pracował – Bank of Credit and Commerce International (BCCI). Ten ostatni w pewnym momencie był siódmym co do wielkości bankiem na świecie, ale w 1991 r. Bank Anglii postanowił go zamknąć z powodu prania brudnych pieniędzy, korupcji i innych skandali.

Przekonany, że wspomniany bank BCCI został zamknięty przez skorumpowanych regulatorów, sam postanowił stworzyć coś co będzie odporne na korupcję, wpływy polityków itp. Autor opowieści twierdzi, że nazwę „Bitcoin” zaczerpnął właśnie od BCCI Bank of Credit and Commerce International.

W odniesieniu do nazwy „Satoshi Nakamoto” nowy Satoshi twierdzi, że w pewnym momencie swojego życia był pogrążony w prawdziwej paranoi ze względu na fakt, że wszystkie projekty, które próbował wykonać pod swoim prawdziwym nazwiskiem, zakończyły się niepowodzeniem.

W poszukiwaniu nowego imienia użył swojego dziecięcego pseudonimu Shaikho. Po skorzystaniu ze starożytnej numerologii chaldejskiej, która określa osobowość poprzez nazwisko osoby i datę jej urodzenia, doszedł do liczby 24, która odpowiada literze S.

Jednocześnie autor tekstu pisze, że Satoshi Sumita, były szef Banku Japonii bardzo zapadł mu w pamięci bo był oskarżany o swoją politykę pieniężną i doprowadził do bańki cenowej japońskiego jena pod koniec lat 80. Historia pokazała jednak, że działania Satoshi Sumity nie mogły wpłynąć na te wydarzenia. Jego imię było również źródłem inspiracji dla świeżo upieczonego „twórcy Bitcoina„.

Korzystając z numerologii chaldejskiej ponownie doszedł do wniosku, że nazwa Satoshi idealnie pasuje do jego dziecięcego pseudonimu Shaikho.

Nowy Satoshi napisał także, że Hal Finney, często nazywany twórcą Bitcoina, który zmarł w 2014 roku, był jego „przyjacielem i mentorem” i to on niechcąco dodał „Nakamoto” do imienia Satoshi. Pododbno pierwsze maile wysyłane do Finney’a były podpisywane tylko imieniem „Satoshi”. W jednej z odpowiedzi Finney zapytał: „Satoshi kto? Satoshi Nakamoto?” Jak się później okazało, Dorian Satoshi Nakamoto żył niedaleko Finney’a i prawdopodobnie dlatego Finney zapytał czy to on.

Nowy Satoshi, na tym etapie, nie ujawnia swojego prawdziwego nazwiska, obiecując to zrobić w przyszłych publikacjach. Póki co zdradził jedynie, że ma azjatyckie korzenie.

Autor opublikował także zdjęcie komputera, na którym, jak twierdzi, wydobyto pierwsze Bitcoiny i tłumaczy w jaki sposób łączył się zdalnie z komputerami w USA.

Trzeba przyznać, że tekst jest interesujący i czyta się go lekko i przyjemnie. Fakty historyczne do siebie pasują i zamykają w logiczną całość. Jednak cała historia prawdopodobnie została wymyślona i skrzętnie dopasowana do faktów, które znamy. Dla powieściopisarzy,, którzy umiejętnie łączą prawdę z fikcją to nie problem. Może się okazać, że całe to zamieszanie związane jest z ciekawą reklamą np. nowej książki o Satoshim Nakamoto.
Kto stoi za najnowszymi „objawieniami”? Dopiero się okaże 🙂