Najczęstsze błędy podczas inwestowania w krypto

Tak długo jak istnieją pieniądze, tak długo ich emitenci zmagają się z fałszerzami i oszustami. Producenci banknotów i bilonu spędzili stulecia na walce z podróbkami swoich produktów. Banknoty drukowane specjalnymi barwnikami, znaki wodne, numery seryjne, nitka zabezpieczająca czy paski hologramowe. Wszystko to jest efektem tysięcy roboczogodzin spędzonych na obmyślaniu sposobów, które uniemożliwić mają szerzenie się plagi podrabianych pieniędzy. Kryptowaluty natomiast, ze względu na swe algorytmiczne bezpieczeństwo i mechanizmy konsensusu, generalnie nie mają problemów z podrabianiem.

Niestety, często posiadacze jakichkolwiek aktywów kryptowalutowych zakładają, że wyżej wspomniane ‘zabezpieczenie’ chroni ich przed jakimkolwiek ryzykiem. Oczywiście, kryptowaluty oferują nowe sposoby inwestowania i uczestniczenia w życiu gospodarki. Jednakże wymagają one od nas również podejmowania wysiłków i środków ostrożności, niepotrzebnych w przypadku tradycyjnych metod płatności.

Tym co od razu rzuca się nowicjuszom w oczy jest różnorodność dostępnych portfeli. I choć celem wszystkich z nich jest to samo (przechowywanie twoich zasobów), ich formularze mogą być zgoła różne. Niektóre działają w trybie online, niektóre w trybie offline. Jedne z nich funkcjonują jak oprogramowanie, inne jako sprzęt czy nawet kawałek kartki papieru. Bez względu na to z jakiego portfela korzystamy, zawsze powinno się uważać na błędy jakie można podczas użytkowania popełnić. Tutaj wyróżnimy jedynie najczęściej popełniane przez inwestorów wpadki.

Giełda to nie bank

Obecnie zbankrutowana giełda Mt. Gox zapewne śni się po nocach niejednemu z jej użytkowników. Niegdyś największa giełda kryptowalut. Zhakowana na 1,35 mln BTC w 2011 roku. Trzy lata później na 450 mln $. Następnie, nie tak odległe wydarzenie, 2016 rok- hakowanie Bitfinex kosztowało użytkowników ponad 72 mln $. Od tamtej pory bezpieczeństwo poprawiło się znacznie. Nie mniej jednak każdy zainteresowany inwestowaniem w krypto powinien podjąć środki, by trwale zabezpieczyć swoje aktywa.

Niestety, wielu użytkowników wciąż traktuje giełdę jak bank. Wielu z nich jednak zapomina, że giełda nie oferuje konsumentom ochrony- przeciwnie do banków.  Na poziomie instytucjonalnym, Amerykańska Federalna Agencja Ubezpieczeń Depozytowych na przykład uniemożliwia inwestorom indywidualnym utratę pieniędzy. Nawet jeśli ich bank poniesie klęskę finansową i upadnie. Na poziomie indywidualnym natomiast, jeśli bank wykryje, że konto użytkownika zostało naruszone (np. na skutek kradzieży karty bankowej), przywróci wszystkie nieuczciwie wydane pieniądze. A jak zdążyli się przekonać użytkownicy Mt. Gox, podobna prośba o rekompensatę najprawdopodobniej nie spotkałaby się z aprobatą.

Bez podatków?

Choć większość kryptowalut wciąż nie ma przynależności państwowej, zbyt często inwestor krypto zakłada, że rządy nie interesują się zarobionymi w ten sposób pieniążkami. Niektóre giełdy zaczęły już oferować swoim klientom doradztwo podatkowe (głównie dla największych inwestorów). Jednak wciąż wielu z nich myśli, że giełdy te samoistnie wypełnią za nich rozliczenie podatkowe pod koniec roku.

W Stanach na przykład sytuacja podatkowa dotycząca kryptowalut jest, delikatnie mówiąc, wciąż nieklarowna. W przeciwieństwie do chociażby Chile, gdzie obywatele już od tego roku będą wliczać swoje krypto aktywa do rozliczeń podatkowych. Jednakże eksperci podatkowi są zgodni co do tego, że należałoby zwracać szczególną uwagę na aktywność swoich monet. Datę ich przejęcia, zapłaconą za to cenę, a po sprzedaży- określony zysk.

Zagubione portfele

Załóżmy, że wycofujesz swoje środki z banku, w gotówce, i chowasz je w worku w piwnicznej szafie. Jeśli kocioł w twojej piwnicy zaprószy ogień- pieniądze spłoną. Nieszczelna instalacja wodna wpuści do niej trochę wody- pieniądze zamokną i zniszczą się. Ostatecznie szczury mogą zrobić sobie z twoich oszczędności ucztę- również niewiele z nich zostanie. Pomyślisz sobie wówczas, że straciłeś wszystko co dotychczas uzbierałeś. Niekoniecznie. Spora część rozwiniętych gospodarczo krajów oferuje bezpłatną usługę wymiany ‘okaleczonej’ gotówki. Dostaniesz zatem w pakiecie lekcję odpowiedzialności, świetną historię na imprezy oraz oczywiście swoją ‘utraconą’ gotówkę.

Papierowe portfele, choć odporne na ataki hakerów, nie oferują podobnej ochrony przed zniszczeniem. Zakładając, że twój papierowy portfel był składany kilkakrotnie, cyfry na nim zaczynają się zacierać. Jeśli zamoknie, rozmyje się na nim pięć czy sześć znaków- tracisz wszystko co było w nim zawarte. A jeśli go zgubisz, jedyne co w tej sytuacji można zrobić to mieć nadzieję, że uda się go odnaleźć. W 2017 roku 4 mln BTC zniknęło z obiegu. Prawdopodobnie właśnie w taki sposób.

Z nadzieją w przyszłość

Jako, że zasięg kryptowalut wciąż się zwiększa, dochodząc powoli do większej liczby osób, pewnym jest, że w nieodległej przyszłości będziemy świadkami gruntownych zmian zasad inwestycji w krypto. Przepisy dotyczące ochrony praw konsumentów w końcu zaczną widnieć w księgach, kryptowaluty otrzymają indywidualne formularze podatkowe, a prywatne zarządzanie zasobami może stać się łatwiejsze technicznie.

Już teraz postęp technologiczny ułatwia nam korzystanie z zasobów kryptograficznych. Łącząc bezpieczeństwo papierowych portfeli z trwałością, której zawsze im brakowało i dodatkowo z możliwością wymiany zawartych na niej środków, w celu zwiększenia płynności, zyskujemy pakiet niemalże idealny. Podczas, gdy znajdujemy się w drugiej dekadzie kryptowalut takie innowacje na pewno czają się tuż za rogiem. Dzisiejsi inwestorzy powinni zatem dokładnie przestudiować temat zanim na dobre wezmą się za obrót kryptowalutami. Uczmy się na błędach innych- sami ich nie popełniajmy.