Kryptofelieton#7: Zdecentralizowane platformy wideo

Coraz więcej osób zaczyna narzekać na cenzurę na platfomie Youtube należącej do Google. Jak firma z Mountain View ma dobry dzień to tylko demonetyzuje kanał i z profesjonalnych programów muszą przejść w wersję amatorską.

Coraz więcej grup próbuje wprowadzić rewolucyjne pomysły, które rozwiążą ten problem – zdecentralizowane platformy wideo! Rozwiązania, które naprawią problemy pierwszego świata w mgnieniu oka … ale czy na pewno?

Z jakim problemem się mierzymy?

Youtube to prawdopodobnie największy projekt jaki nasz świat widzi. Potężne ilości filmów są wrzucane codziennie na dyski twarde firmy Google, która je przetwarza, indeksuje i wyświetla do obejrzenia. Kiedyś czytałem, że Google w ciągu sekundy przetwarza 80GB materiałów, co uważam za liczbę realną i wysoką. Ilu z Was ogląda filmy w 720p? Raczej większość ogląda w “Full HD”, jeśli jeszcze nie ma telewizora 4K. Jeśli się da to filmy oglądane są w 60 klatkach na sekundę, by film był bardzo płynny. A to wszystko kosztuje.

W pewien sposób Google stara się to wszystko redukować inwestując mocno w nowe kodeki Video, które mają zapisać obraz w dobrej jakości w jak najmniejszym rozmiarze.

Federacyjna platforma – Peertube

Jednym z pomysłów na jaki wpadli programiści zajmujący się tą tematyką jest stworzenie projektu Peertube, czyli federacyjnej platformy wideo.

Użytkownik na swoim serwerze (np. VPS), na którym ma 500GB wolnego, stawia serwer. Ten serwer sam w sobie jest scentralizowany, ale używa protokołu, który komunikuje się z innymi. Jeśli plik zostanie wrzucony to inne serwery przeszukując zasoby naszego serwera będą wiedziały, że taki film się tutaj znajduje i w razie czego jakby użytkownik szukał to poinformują go – Film Andreasa Antonopoulosa o Bitcoinie znajduje się na serwerze bitcoinpl.org u użytkownika fervi.

Same filmy nie są zdecentralizowane, ale w razie dużej cenzury mamy możliwość znalezienia takiego serwera, który naszego pliku nie usunie (albo stworzenia sobie samemu).

Można więc to trochę przyrównać do powstania na raz setek małych plaform wideo, które współpracują ze sobą.

Rozproszona platforma – Dtube

Dtube miał piękny sen. Cel był prosty – sam film jest zdecentralizowany na dziesiątkach komputerów, więc w razie awarii jednego z nich film dalej istnieje w sieci. Niestety każdy kto używał Dtube wie, że ten system w ogóle nie działa i filmy są przechowywane tylko przez twórcę i to przez tydzień.

Czemu? Ruch w Peertube może zostać rozbity na setki czy tysiące serwerów, a w Dtube – nie. Tak więc nasze “80GB / s” jest uderzane w całą sieć, a nawet potęgowane (bo trzeba to rozesłać innym). Twórca platformy by ratować się musiał wprowadzić usuwanie starych filmów (ze swojego serwera, ale jest też jedyną osobą, która te filmy przechowuje).

Czy są sposoby optymalizacji?

80GB materiałów wrzuconych w sieć jest bardzo dużą liczbą, która będzie raczej tylko rosnąć. Wydaje się, że Peertube sobie jako tako poradzi (chociaż też nie jest wielki jak Youtube). Coraz częściej jednak twórcy kryptowalut (oczywiście ICO) chcą uderzać w ten drugi model wprowadzając coraz to dziwniejsze ograniczenia i też warto w ten sposób to rozpatrzyć.

Płatny dostęp

Jak ograniczyć ilość wrzucanych filmów, a także wprowadzić system monetyzacji treści? Opłaty transakcyjne. Aby wrzucić film do sieci należy zapłacić pieniądze różnym “hostingom” kryptowalutowym, które będą dla nas przechowywać treści.

By to skompensować to samo oglądanie filmów również będzie wymagało wniesienia opłaty, która będzie szła do twórcy.

Ogólnie pomysł nie najgorszy, ale obawiam się, że w dobie darmowego Youtube nikt nie będzie płacił za dostęp do filmów.

Youtube jak Netflix

Myślę, że każdy się zgodzi, że na platformie Google są kanały lepsze i gorsze. Może “nowa platforma” powinna decydować kto jest wartościowym twórcą zawartości i tylko jego wspierać? To też jest jakaś opcja i wbrew pozorom dość realna. Sieć by mogła być darmowa, ale zarazem niewielu twórców by mogło egzystować w sieci.

Nowa technologia

Ogólnie jest to sposób na wspacie niż realne rozwiązanie (przynajmniej tak się wydaje). Największym problemem jest technologia dysków twardych i kodeków. HDDki o dużej powierzchni kosztują tysiące złotych, dlatego się u ludzi ich nie montuje. Jeśli cena by spadła do akceptowalnych poziomów można by dalej przesunąć granice ludzkich możliwości.

Kodeki też są opcją na optymalizację poprzez redukcje rozmiaru plików. Jeśli plik mniej waży to można więcej plików przechować. Kodeki jak h.265 są naprawdę dobre (chociaż ten jest opatentowany).

Czy powstanie zdecentralizowany Youtube?

Moim zdaniem, najbliżej tego czego szukamy, jest model hybrydowy (Peertube + Dtube). Przeciętny klip wideo nie ma problemów z prawem. Tak więc może być spokojnie przechowywany w sieci Peertube. Inne, te bardziej kontrowersyjne mogą działać na “Torrencie” czy IPFS (jak Dtube).

Na razie jednak wydaje się, że pozycja giganta z Mountain View jest niezachwiana na rynku multimedialnym.