Hong Kong zaostrza krypto regulacje

Azja, na chwilę obecną, jest kontynentem o największej liczbie regulacji dotyczących kryptoświata. Hong Kong znów podjął się zadania zaostrzenia i tak już surowych przepisów opisujących wirtualne waluty. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd w Hong Kongu (SFC), tłumaczy surowe przepisy obawami związanymi z kryptowalutami i praniem brudnych pieniędzy.

Hong Kong, wbrew wyobrażeniom, jest najmniej rygorystycznym regionem Chin pod względem regulacji kryptowalut. W związku z tym SFC postanowiło wziąć pod lupę ten temat. Prześwietlone zostaną głównie tematy z zakresu sektora ICO.

Działania komercyjne związane z kryptografią są w Chinach niemalże zakazane. Dlatego też niektórzy ludzie uważają ruch Hong Kongu za długo wyczekiwany. SFC twierdzi, że jeśli fundusz inwestycyjny ma 10%, lub więcej, zasobów cyfrowych, będzie teraz musiał uzyskać licencję. Choć nawet wtedy firmy będą mogły sprzedawać swoje produkty tylko profesjonalnym inwestorom.

SFC chce wprowadzić w życie system, w którym giełdy będą mogły testować swoje cyfrowe zasoby. ‘Tymczasowa przestrzeń izolacyjna’- bo tak ma się system nazywać, pozwoli giełdom zdecydować czy muszą się one ubiegać o licencję czy nie.

Nieunikniona zmiana

SFC od kilku miesięcy ostrzegał już środowisko kryptowalut o swoich planach. Na początku roku SFC ostrzegła siedem giełd w następstwie skarg składanych przez inwestorów. Wiele gospodarek całego świata obecnie przewartościowuje swoje stanowisko dotyczące kryptografii. Trudno więc dziwić się, że i Hong Kong postanowił zaostrzyć swoje ustawy.

Istnieje oczywiście wiele wad i zalet nakładania regulacji prawnych dotyczących wirtualnych walut. Wielu uważa, że niezbędnym jest zabezpieczenie inwestorów i ‘trzymanie ręki na pulsie’. Inni z kolei twierdzą, że nowe prawo może być kosztowne i działać przeciwko krytpo firmom w Hong Kongu.

Daiwa Institute of Research, uważa, że dla Hong Kongu nowe regulacje oznaczać będą coś złego:
Koszt regulacji będzie znaczny. Wymogi inicjatywy SFC mogą okazać się zbyt uciążliwe dla większości operatorów.”

Cena zwiększania zasięgu środowiska krypto zawsze będzie wysoka. Jest to jednak cena, którą czasem przychodzi nam zapłacić za ochronę branży i inwestorów. Czy zmiany zachodzące w gospodarce Hong Kongu będą zmianami na lepsze czy okażą się finansowym i regulacyjnym fiasko? Na odpowiedź musimy jeszcze chwilę poczekać.