Czy Bitcoin to kiepski sposób płatności? | Tylko 1,3% wolumenu przeznaczone na zakupy

Jak wykazują badania wykonane przez Chainalysis, tylko 1,3% transakcji przy użyciu Bitcoina to transakcje zakupowe. Pozostała część wolumenu (98,7%) znajduje się obecnie na giełdach.

Giełdowy konik

Wyniki te oznaczają, że prawie żaden z posiadaczy najsłynniejszej kryptowaluty nie używa jej do zakupów. Gospodarka Bitcoin wciąż w znacznej mierze opiera się na spekulacji, a nie na globalnym systemie płatności.

Powyższe dane są opierają się o badania nowojorskiego Chainalysis Inc. i zawierają w sobie informacje z pierwszych czterech miesięcy bieżącego roku.

Starszy ekonomista Chainalysis mówi:

Aktywność ekonomiczna BTC jest wciąż zdominowana przez obrót giełdowy. Sugeruje to, że czas najlepszego wykorzystania Bitcoina pozostaje w strefie spekulacji. Powszechne używanie Bitcoinów do codziennych zakupów nie jest jeszcze rzeczywistością.

Z kolei Olga Kharif, twórca treści w sekcji technologicznej Bloomberga twierdzi, że aktualna cena Bitcoina przykrywa tą niewygodną rzeczywistość:

Staje się to głównym dylematem dotyczącym kryptowaluty. Bitcoin potrzebuje rozgłosu, by przyciągnąć rzeszę ludzi. Potrzebuje szumu, by stać się godną elektroniczną alternatywą dla pieniędzy. Rozwinął jednak kulturę hodowców, którym odpowiada raczej ciągła akumulacja aniżeli wydatki.

Jednak tego typu stan rzeczy nie musi oznaczać problemu lub niewygodnej prawdy dla Bitcoina. Posiadacze krypto mogą nie cenić 8 zł wydanych na kawę na rynku swojego miasta. Będą jednak cenić swoje 0,00072 BTC wiedząc, że to wciąż rzadki i cenny zasób cyfrowy.