Kryptofelieton#8: Blockchainowe inwestycje

Na jednym z for społecznościowych podczas rozmowy między innymi o Bitcoinie jedna osoba poinformowała, że firmy, które inwestują w “blockchain” budując swoje rozwiązania są zawiedzione, bo nie odniosły sukcesu, a wręcz sromotną porażkę. Jak to możliwe, że tak prężnie rozwijająca się branża nie umożliwia zdobycia sukcesu? Ja mam swoje przemyślenia i postaram się je opisać.

Blockchain jako remedium na całe zło

W wielu mediach łańcuch blokowy to rozwiązanie na całe zło, a nawet “kryptowaluty” ten rynek psują. Przecież to wspaniała technologia, która może pomóc ludziom w stworzeniu nowego rynku ubezpieczeń na życie, rynek transmisji wideo, rynek gier komputerowych, rynek komunikatorów (…). W większości przypadków należy powiedzieć, że to są bzdury. Większość tego typu rozwiązań o ile może jak najbardziej działać na tej bazie danych to w ramach wersji bardzo upośledzonych pod względem funkcji. Przykładem niech będzie compound czyli system “pożyczek”, który wymaga jednak potężnego depozytu (np. 150% wartości pożyczki). Nie wszystko jednak można zautomatyzować, więc na którymś etapie w wielu rozwiązaniach jest “zła osoba trzecia”, którą w kyptowalutach (większości) udało się wyrzucić.

Rozwiązania dla nikogo

To moje osobiste zdanie, ale w wielu przypadkach nie mówimy o projektach dla ludzi, a dla firm. Wydaje mi się, że branża krypto jest tworzona przez ludzi z małymi biznesami (co najwyżej) niż przez korporacje typu Google czy Microsoft. Wiele rozwiązań tworzonych “dla branży” nie skupia się na ludziach (dostarczeniu im usługi, która im się przyda).

Stare rozwiązanie + Blockchain = Dużo pieniędzy!

Zauważyłem to przy okazji bańki w 2017 roku, w którym powstawały masowo projekty typu PlayKey, czyli “Cloud gaming” z blockchainem. Pytanie nasuwa się takie – skoro konkurencja radziła sobie dobrze (na ile to możliwe, Cloud Gaming jest trudny) bez blockchain to na co komu blockchain?

Ale czy na rynku da się zarobić?

Jak najbardziej chociaż zależy to od twojej wiedzy. Ja staram się w wolnych chwilach wytwarzać dobra dla Blockchainów jako “IntinteDAO”. Nie jest to coś z czego można by wyżyć, ale stale udaje nam się podnieść poziom usług świadczonych (często są darmowe, ale w kryptowalutach nawet na darmowym da się parę groszy zarobić). Robimy to “od ludzi dla ludzi”.

brak komentarzy

zostaw odpowiedź