Bitcoin nie jest anonimowy

Najpopularniejszej kryptowalucie świata często zarzuca się, że przez swą anonimowość jest ona rewelacyjnym narzędziem dla przestępców. Wynika to między innymi z działań tzw. Jedwabnego Szlaku, gdzie jednostki były zdolne do kupowania i sprzedawania nielegalnych usług i towarów.

Obecnie ludzie uważają, że BTC jest całkowicie anonimowy i nie może zostać namierzony czy śledzony. Jednak autor słynnej książki Mastering Bitcoin, Andreas Antonopoulos, twierdzi, że najsłynniejsza kryptowaluta wcale nie jest anonimowa. Uważa ją za jedynie ‘pseudoanonimową’.

„Wielu ludzi twierdzi, że BTC jest anonimowy. Wcale tak nie jest. Jest on jedynie pseudoanonimowy. Oznacza to tyle, że jeśli włożysz ogromne pokłady energii w bezpieczeństwo operacyjne, i zrobisz to starannie i bardzo ostrożnie- wtedy możesz zachować anonimowość. Jednak tylko na ograniczony okres czasu. To wcale nie brzmi satysfakcjonująco.”- mówi Andreas.

Dodał również, że anonimowość transakcji pieniężnych jest tematem szalenie istotnym. Poniekąd temat ten stanowi również swoiste tabu, gdyż za każdym razem jak jest poruszany wzbudza on wiele emocji. Andreas mówi, że transakcje anonimowe typu peer-to-peer istnieją już od około 5000 lat. Ponadto twierdzi, że gotówka zawsze była całkowicie anonimowa i weryfikowalna.

„Bitcoin musi stać się znacznie silniejszy pod względem poufności i prywatności. Dane użytkowników muszą być chronione. BTC powinien posłużyć się przykładem innych monet. Monero na przykład ukrywa transakcje pieniężne i osoby, które te transakcje otrzymają.”

Antonopoulos uważa, że jednym z największych priorytetów jest wdrożenie poufnych transakcji. Wyjaśnił, że jeśli uda się to właściwie zaimplementować na warstwie bazowej, uda się to zrobić znacznie lepiej i wydajniej na drugiej warstwie. Litecoin, kryptowaluta powiązana z Bitcoinem, będzie realizować transakcje poufne już od tego roku. Założyciel LTC, Charlie Lee, wspomniał, że wymienność jest jedną z tych rzeczy, których obecnie brakuje w przestrzeniu kryptograficznej.